|
Blog > Komentarze do wpisu
Zupełnie niepogańska lista przebojów na święta ;)Pomimo mojego światopoglądu obchodzę z rodziną tradycyjne Boże Narodzenie i pomimo tego, że w rodzinie takiej jak moja, niepełnej, atmosfera świąteczna nie jest idealna, mam ogromny sentyment do tych świąt. Dla mnie święta to czas bardzo muzyczny :) Mam słabość do kolęd, pastorałek, a nawet zupełnie komercyjnych świątecznych piosenek. Dlatego też postanowiłam podzielić się z Wami tym, czego lubię słuchać i co budzi we mnie szczególne emocje. Kolejność zupełnie przypadkowa, za wyjątkiem ostatniego utworu :) 1. "Bóg się rodzi" - Czy wiecie, że prawdziwy tytuł tej pieśni to "Pieśń o Narodzeniu Pańskim", a jej autorem jest jeden z najwybitniejszych poetów polskiego oświecenia, Franciszek Karpiński? Ja wiedziałam ;) A dowiedziałam się tego na swoich pierwszych studiach. Utwór ten po raz pierwszy został wydany drugiem w 1792 roku w tomie "Pieśni nabożne". I może to dziwne, ale sama ta wiedza sprawiła, że polubiłam tę kolędę. 2. Mariah Carey "All I want for Christmas is you" - Jest taki film, który lubimy z siostrą oglądać w okresie świątecznym, piękny i wzruszający, o różnych odcieniach miłości - "To właśnie miłość" :) I jest w tym filmie mały chłopiec niesamowicie zakochany w koleżance ze szkoły. Wybranka jego serca na szkolnym przedstawieniu śpiewa tę właśnie piosenkę. Jest taka radosna i pozytywna :) 3. Skaldowie "Kolędujmy wszyscy wraz" - W czasach, kiedy chodziłam na oazę nasz naprawdę świetny ksiądz prowadził również grupę teatralną. Miałam okazję oglądać dwa przedstawienia tej grupy (czyli moich znajomych, nawet z udziałem mojego Dominika :P), a były to "Królewna Śnieżka" oraz "Opowieść wigilijna". W "Opowieści wigilijnej" była przepiękna scena tańczona do tej właśnie piosenki. Jest cudowna - bo po polsku, taka dynamiczna i przezabawna :) 4. Piotr Rubik "Biały śnieg i Ty" - bo jest piękna, tak po prostu :) 5. Fragment z musicalu "Metro" pt. "Uciekali" - śpiewa tutaj, młody jeszcze Robert Janowski - dziennikarz radiowy, a także prowadzący programu "Jaka to melodia". Uważam, że ma niezwykły głos :) 6. Arka Noego "Gwiazdeczka" - Lubię tę pastorałkę w wykonaniu dziecięcych głosików, bo jest tak skoczna i pełna energii, że dzięki niej zaczynam zwykle czuć świąteczną atmosferę :) W domu najczęściej to właśnie kolędy w wykonaniu Arki Noego towarzyszą nam przy przed-wigilijnych porządkach i gotowaniu. I wreszcie piosenka, która porusza mnie szczególnie. Zawsze oglądając ten teledysk płaczę. Czasem samo słuchanie piosenki i przypomnienie sobie teledysku czy po prostu wsłuchanie się w treść wywołuje we mnie łzy. Polecam przeczytać, przetłumaczyć sobie tekst. Nie jest to teledysk oficjalny, lecz raczej seria zdjęć bezpośrednio związanych z tekstem utworu. Wstrząsających zdjęć. Warto posłuchać, obejrzeć i zastanowić się... Niezależnie od tego, jakie święta obchodzimy w grudniu, czy jest to Boże Narodzenie, Szczodre Gody, Yule czy jeszcze coś innego, czym dla nas są te święta? Czy są (jak pięknie na wigilii grupowej powiedziała dziś moja koleżanka) tylko i wyłącznie "przejedzone"? Czy wcinając te wyszukane przysmaki mamy świadomość, że ktoś gdzieś na świecie - a może i całkiem blisko - cierpi głód? Mnie osobiście bardzo to porusza... Jednak czy wiecie, że - jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia - na świecie produkuje się dziś taką ilość pokarmu roślinnego, że wystarczyłaby ona do wykarmienia 17 miliardów jednostek ludzkich! Tymczasem około 90 procent hodowli soi przeznaczana jest na paszę dla zwierząt hodowlanych. Do tego sporą część upraw ziarna importuje się z krajów Trzeciego Świata. W samych Stanach Zjednoczonych zwierzęta hodowlane zjadają soję i pszenicę w ilościach, jaka pozwoliłaby na wyżywienie prawie 2 mld ludzi. Oblicza się, że dla wyprodukowania 1 kg mięsa potrzeba aż 10 kg soi. [źródło: www.wegetarianie.pl] czwartek, 22 grudnia 2011, angellek89
Komentarze
Gość: Addeck, user-109-243-110-165.play-internet.pl
2011/12/25 18:58:56
A mnie znowu kolędy drażnią. A zwłaszcza śpiewane w kościele, podczas mszy (jeszcze na pasterce jakoś przeżyję, ale potem, w tzw. okresie Narodzenia Pańskiego, który w niektórych kościołach trwa prawie do marca...). I pastorałki i piosenki świąteczne. Cała ta atmosfera, wszystko jest takie nadmuchane, napompowane... Sztuczne. Ja rozumiem, że to są święta radosne, ale od długiego czasu to nie są święta katolickie, tylko święto sklepikarzy i popeliny (nie jedyne z resztą). Chyba za dużo mam w sobie nabytego cynizmu. To jak ja przeżywam Święta wewnątrz to inna sprawa.
2011/12/27 13:02:04
Ja akurat nie przepadam za kolędami i muzyka w radiu w okresie przedświątecznym strasznie mnie drażni, ale nawet ja mam swoją ulubioną kolędę w której zakochałam się w grudniu ubiegłego roku podczas koncertu Moi Brennan w Warszawie - God rest ye merry gentleman.
Pozdrawiam! Liadan |
|
Wszystkiego dobrego na Przesilenie, niech Ci Nowe Słońce sprzyja!
Mi się nieodmiennie z tym okresem roku kojarzy kawałek zupełnie inny - "Sun I Call" zespołu Solefeld. Oraz, ale już w dalszej kolejności, "Wake Skadi" Hagalaz' Runedance i "Fires At Midnight" Blackmore's Night :)
Pozdrawiam :)
Krucza